Monday, 30 November 2015

Collection : Work The Colour Matt Lip Butter ♥ Marshmallow Pink.

Collection, Work The Colour Matt Lip Butter ♥ Marshmallow Pink
Chyba już nie ma firmy kosmetycznej, która nie miałaby w swojej ofercie pomadki w kredce. Pomadka w kredce Collection Work The Colour Matt Lip Butter jest nowością. Kredkę dorwałam w Superdrug w cenie promocyjnej. Nie mogłam się oprzeć, trudno. Mam słabość do tego typu pomadek  i nawet nie czuję się z tego powodu winna ;)
Collection, Work The Colour Matt Lip Butter ♥ Marshmallow Pink
Wybrałam odcień  Marshmallow Pink, który jest średnim chłodnym różem. 
Collection, Work The Colour Matt Lip Butter ♥ Marshmallow Pink
Efekt na ustach jest półmatowy, nie jest to suchy mat. Kredka gładko sunie po ustach i bez problemu się na nich rozprowadza. Pigmentacja kredki jest bardzo dobra, wystarczy jedna warstwa by pokryć usta kolorem. Kolejny raz zaznaczę, że moje usta są zupełnie nieproblematyczne i tego typu produkty do ust nie pogorszają ich wyglądu i stanu. Pomadkę nosi się na ustach komfortowo a jej trwałość to ok 3 godzinna, po czym kolor równomiernie ściera się. 
Collection, Work The Colour Matt Lip Butter ♥ Marshmallow Pink
W ofercie są jeszcze dostępne inne odcienie, jednak nie planuję kupna kolejnego koloru. Wybrałam jeden, który odpowiadał mi najbardziej.





Saturday, 28 November 2015

Kiko : Qick Dry Nail Lacquer ♥ 24.

Jestem sroką, lubię wszystko co ładnie wygląda i błyszczy. Dlatego pozozdrościłam Iwetto pięknego lakieru Astor i postanowiłam poszukać czegoś podobnego w angielskim asortymencie. Czy mi się udało? Zobaczcie same :)
Kiko, Qick Dry Nail Lacquer ♥ 24
Ponieważ dotarłam w końcu do salonu Kiko w Manchester, gdzie kupiłam kilka lakierów do paznokci, na pierwszy ogień idzie lakier Kiko Qick Dry o numerku 24. Udało mi się go dorwać taniej, za  £2.90, ale cena regularna lakierów z tej serii to około funtów 5.
Kiko, Qick Dry Nail Lacquer ♥ 24
Buteleczka mieści 10 ml lakieru i ma bardzo przyjemny pędzelek, który jest średniej szerokości. Sam lakier rozprowadza się fantastycznie i do pełnego krycia potrzebuję nałożyć dwie warstwy lakieru. Lakier nie smuży, ładnie się rozprowadza i nie rozlewa poza płytkę paznokcia podczas malowania. 
Kiko, Qick Dry Nail Lacquer ♥ 24
Wykończenie lakieru jest metaliczne. Szczerze mówiąc miałam już kilka lakierów o takim wykończeniu, ale efekt mi się zupełnie nie podobał. Myślę, że metaliczne wykończenie nie wygląda dobrze przy każdym kolorze, a poza tym wszystkie metaliczne lakiery jakie miałam, były kłopotliwe w aplikcji i ciężko było je rozprowadzić równomiernie. Tutaj nie ma tego problemu. Lakier rozprowadza się bezproblemowo i gładko. Ponieważ lakier pochodzi z serii Quick Dry i szybko wysycha, nie muszę na niego aplikować dodatkowo top coatów przyspieszających wysychanie. 
Kiko, Qick Dry Nail Lacquer ♥ 24
Trwałość lakieru na moich paznokciach to standardowo dwa dni i lakier odpryskuje z końcówek. Oczywście winie za to moje paznokcie, których żaden lakier się dobrze nie trzyma, ponieważ są miekkie i giętkie.  
Jak się Wam podoba? Wiem, że kolor nie jest identyczny z kolorem lakieru Astor. Jest jaśniejszy. Ale ma coś w sobie i bardzo mi się podoba. Siegam po niego regularnie i z przyjemnością.

Wednesday, 25 November 2015

Clinique : Dramatically Different Moisturizing Gel.

Kiedy mój ulubiony krem do twarzy Vichy Normaderm Anti Age dobił dna, postanowiłam sięgnąć po coś innego. Włożyłam rękę do pudełka z zapasami kremów do twarzy i wylosował mi się krem żel Clinique do cery mieszanej i tłustej Dramatically Different Moisturizing Gel. Pomyślałam sobie wtedy, że nawet całkiem fajnie, coś lekkiego na lato. Nie jest to moja pierwsza przygoda z tym produktem, ponieważ w ciągu kilku lat zużyłam już kilka opakowań. Nie jest to może mój krem ideał i moja cera ma też inne potrzeby niż 8 lat temu, kiedy sięgnęłam po ten produkt po raz pierwszy, ale lubię ten krem i moja cera też dobrze na niego reaguje.
Clinique : Dramatically Different Moisturizing Gel
Krem pochodzi z serii trzech kroków Clinique i jest już z tych trzech kroków krokiem ostatnim, czyli nawilżaniem. Osobiście nigdy nie miałam produktów do dwóch pierwszych kroków (oczyszczanie i złuszczanie). Nawilżający „napój” stworzony przez dermatologów Clinique, aby zapewnić optymalne nawilżenie. Skóra staje się gładka i sprężysta w dotyku, emanuje zdrowym blaskiem. Formuła beztłuszczowa. Emulsja przeznaczona jest dla suchych typów skóry, forma żelowa idealnie sprawdzi się na skórze od mieszanej aż po tłustą." - tak opisuje swój produkt Clinique.
Clinique : Dramatically Different Moisturizing Gel
Opakowanie 50 ml to miękka, wygodna i odkręcana tubka. Kiedyś miałam większe opakowanie tego kremu i wtedy miałam doczynienia z wygodniejszą pompką.  Krem ma przyjemny pastelowy żółty odcień. Konsystencja kremu jest lekka i żelowa. Wchłania się natychmiast. Stanowi świetną bazę pod podkłady i pudry mineralne. Jeśli chodzi o właściwości nawilżające kremu to jestem z nich bardzo zadowolona. Krem utrzymuje świetne nawilżenie cery w ciągu dnia. Jednocześnie jest bardzo lekki, przez co świetnie się sprawdził przy wyższaj temperaturze latem. Pod krem oczywiście aplikuję serum do twarzy, ponieważ nie wyobrażam sobie bez serum mojej pielęgnacji. Mam już dawno skończone trzydzieści lat, więc samo nawilżanie cery to już dla mnie za mało. Krem nigdy mnie nie zapchał i moja przetłuszczająca się cera dobrze na niego reaguje.
Clinique : Dramatically Different Moisturizing Gel
Czy kupię ten krem ponownie? Chyba już nie. Lubię ten krem bardzo i z chęcią bym do niego kiedyś znów wróciła. Jednak jest to dobry nawilżajacy krem, ale do młodszych cer. Samo dobre nawilżenie cery w moim przypadku to już za mało i powinnam oczekiwać i wymagać od swojego kremu na dzień czegoś więcej. 

Znacie produkty Dramatically Different Moisturizing od Clinique?



Tuesday, 24 November 2015

Sally Hansen : Gel Shine 3D Top Coat.

Bardzo lubię efekt żelowych paznokci. Dlatego moimi ulubionymi lakierami są lkiery Barry M z serii Gelly Hi Shine. Dodatkowo staram się wybierać takie topy przyspieszające wysychanie lakierów, które nabłyszczają nałożony już lakier (np Sally Hansen Quick Dry Top Coat, Seche Vite).
Sally Hansen, Gel Shine 3D Top Coat
Niedawno jednak odkryłam w drogerii specjalny produkt, który ma za zadanie sprawiać, że paznokcie będą wyglądały na żelowe - Sally Hansen Gel Shine 3D Top Coat. Ponieważ z produktami Sally Hansen mam bardzo dobre doświadczenia, postanowiłam wypróbować tą nowość.

Na stronie Boots.com (angielska droegeria) znalazłam taki opis produktu : 
"Unique vinyl and gel tech formula combines with the nail colour to create multi dimensional gel like shine and volume. The non - UV, acrylic gel formula creates a tight mesh that uniquely combines with nail colour to amplify shine. The plumping, vinyl complex adds volume. Nails look as if they had a real gel manicure. Dramatically fuller, plumped nails with an ultra glossy gel like finish. "

Opakowanie to kanciasta buteleczka wykonana z grubego plastiku. Dodatkowo pomaloana srebrną farbką, która z butelki odpryskuje i zdziera się brzydko. Wyglada to bardzo nieestetycznie. Pędzelek jest wygodny, gruby. W moim przypadku włosie pędzelka pokrywa płytki w całości, więc aplikacja produktu jest szybka i bezproblemowa. Produkt ma konsystencje bezbarwnego lakieru i śmierdzi jak lakier do paznokci.

Kiedy użyłam tego produktu pierwszy raz, pomyślałam "co za shit!". Myślałam, że paznokcie mi nigdy nie wyschną. Dopiero póżniej doczytałam, żeby top aplikować już na wyschnięte paznokcie. Także przy kolejnym użyciu topu, tak właśnie zrobiłam. Top za to dość szybko wysycha. Jeśli chodzi o efekt to... wow!

Po pierwsze, top przy aplikacji rozkłada się na paznokciu grubszą warstwą powodując, że paznokieć wygląda na grubszy i jest też dzięki temu twardszy. Miła odmiana przy moich miękkich paznokciach. Paznokieć jest "utwardzony" i nie wygina się!  Po drugie, najważniejsze, top nadaje mega połysku! Zawsze kiedy mam ten top na paznokciach, dostaję pytania czy robiłam sobie żelowe paznokcie!

Czytałam na internecie opinie, że ten produkt nie działa, że daje efekt zwykłego bezbarwnego lakieru. Nie zgadzam się całkowicie. Paznockie są grubsze i lśnią niesamowicie, co szczególnie widać w sztucznym świetle. Efekt szalenie mi się podoba, a dodatkowo, moje miękkie i wiginające się we wszystkie strony paznokcie są "usztywnione i utwardzone".
Sally Hansen, Gel Shine 3D Top Coat
Musicie mi jednak wybaczyć i uwierzyć na słowo. Próbowałam, naprawdę próbowałam ten efekt uchwycic aparatem, ale nie potrafie... A może mi się wydaje i coś widać?

Lubicie taki efek na paznokciach?

Monday, 23 November 2015

I ♥ Makeup : Liquid Lipstick, Lip Lava ♥ Tremor.

Ile ja się na ten produkt naczekałam! Stacjonarnie wyprzedany, online to samo. Ironicznie, miałam wrażenie, że łatwiej go upolować w Polsce niż w Anglii! Ale udało się, doczekałam się i ja swojej sztuki. Czy było warto czekać? Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam do czytania ;)
I ♥ Makeup, Liquid Lipstick, Lip Lava ♥ Tremor
I ♥ Makeup Liquid Lipstick z serii Lip Lava, od dłuższego czasu budzą zainteresowanie zarówno w blogosferze, jak i youtube. Lip Lava jest wzorowana na produktach Too Faced, które jak wiadomo, są o wiele droższe. Niestety nie mam produktu Too Faced Melted, więc nie mogę porównać obu tych produktów, jednak Lip Lava od I ♥ Makeup kosztuje jedyne £2.99, więc bardzo chciałam osobiście ten produkt przetestować. Spośród kilku dostępnych odcieni polowałam na Tremor, najbezpieczniejszy dla mnie odcień różu.
I ♥ Makeup, Liquid Lipstick, Lip Lava ♥ Tremor
Na kartoniku mamy informacje, że jest to super intensywna płynna pomadka do ust z nawilżającą witaminą E.  
I ♥ Makeup, Liquid Lipstick, Lip Lava ♥ Tremor
Moj odcień, Tremor, to neutralny róż. Bardzo bezpieczny i bardzo w moim typie. 

Produkt oryginalnie jest zapakowany w kartonik. Niestety to nie chroni go przed otwarciem i testowaniem w sklepie. Sama osobiście widziałam, jak dziewczyny wyciągają tubki z kartoników i testują, mimo, że dostępny jest tester! Mi udało się zamówić swoją sztukę online, wraż z darmową wysyłką, więc dotarła do mnie czysta i świeża. 

Pomadki są zamknięte w tubkach z aplikatorem w postaci gąbeczki. Tubka jest miękka i łatwo z niej wycisnąc produkt w aplikator. To rozwiązanie jest niemal identyczne jak w przypadku Catrice Beautifying Lip Smoother . W przypadku mojego odcienia taka forma aplikacji się sprawdza, jednak nie wiem jak to się sprawuje w przypadku ciemniejszych odcieni. Konsystencja jest przyjemna i kremowa. Pigmentacja tego produktu do ust mnie dosłownie powaliła. Nie bez powodu nazywana jest farbką do ust! Nie posiadam w swojej kolekcji produktów do ust równie napigmentowanego produktu! Jednocześnie pomadka bardzo przyjemnie się na ustach rozprowadza, równimiernie. Usta są natychmiast pokryte kolorem. Kolor na ustach pozostaje lekko lśniący, choć mam wrażenie, że pomadka jednak trochę na ustach zastyga i staje się mniej lśniąca, ale nie staje się matowa. Trwałość pomadki na ustach to 2-3 godziny, po czym zanika w miarę równomiernie i dyskretnie. Nie wiem dlaczego, ale spodziewałam się, że ten produkt będzie pachniał farbką plakatową, albo czymś podobnym. Okazało się jednak, że jest zupełnie bezzapachowy! Pomadkę, a właściwie farbkę, bardzo komfortowo się na ustach nosi. W żaden sposób im nie zaszkodziła i nie spowodwała ich przesuszenia. 
I ♥ Makeup, Liquid Lipstick, Lip Lava ♥ Tremor
W asortymencie mamy 5 odcieni do wyboru. Jednak poza Tremor, reszta to zupełnie nie moja bajka. Jak się Wam podoba?





Saturday, 21 November 2015

Dax Sun : Samoopalacz w sprayu do każdego rodzaju karnacji.

Wyjeżdżając do Polski na wakacje wzięłam do samolotu tylko bagaż podręczny, do którego nie zapakowałam swoich kosmetyków do pielęgnacji ciała. Miałam przez to okazję wybrać się na zakupy do polskich drogerii i wypróbować polskich dobroci. Tak w moje ręce wpadł samoopalacz w sprayu Dax Sun.
Dax Sun :Samoopalacz w sprayu do każdego rodzaju karnacji
Samoopalacz jest przeznaczony do każdego rodzaju karnacji. Zawiera 100%  naturalny składnik brązujący którym jest wyciąg z lilii wodnej. Dzięki innowacyjnej formule preparat łatwo i równomiernie rozprowadza się na skórze. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu i nie tworzy smug. Już po 1 godzinie od nałożenia skóra zmienia kolor. Pełny efekt brązujący uzyskuje się po 4 godzinach. Oprócz wysokiej klasy składnika brązującego z lilii wodnej zawita również witaminę E i d-pantenol, które intensywnie nawilżają, chronią skórę przed przedwczesnym starzeniem i łagodzą podrażnienia. Nie zawiera jednak filtrów UV. Preparat należy równomiernie rozprowadzić na czystej i suchej skórze. Aby uzyskać bardziej intensywny odcień opalenizny należy powtórzyć aplikację po około 3 godzinach. Dla podtrzymania efektu stosować co 2-3 dni. 

Produkt jest zamknięty w żadnej złoto brązowej plastikowej butelce mieszczącej 150ml samoopalacza. Samoopalacz ma formę sprayu a psikacz działa bezproblemowo. Rzeczywiście samoopalacz bardzo łatwo się rozprowadza. Ja stosuję go na dwa sposoby. Albo spryskuję skórę i rozcieram, albo psikam ma ręce i dopiero wcieram w skórę. Oba sposoby się sprawdzają. Samoopalacz szybko się wchłania. Ja go latem używałam jedynie do opalenia nóg, na których uzyskiwałam ładną złotą opaleniznę bez smug. Obecnie na całe ciało, łącznie z twarzą.  
 Produkt jest bardzo wydajny, wystarczy kilka psiknięć na jedną nogę. Sam psikacz działa porządnie, ponieważ psikając tworzy fajna mgiełkę. 
Kupiłam ten produkt w ciemno, nie czytając wcześniej o nim i nie znając, ale nie rozczarowałam się. Wręcz przeciwnie. Uważam, ze trafiłam na fajny samoopalacz w przystępnej cenie. Nie mam mu nic do zarzucenia. Sprawdza się u mnie wyśmienicie i dlatego też podążył za mną do UK. Obecnie używam już 2 opakowania. Jakoś nie potrafiłam się z nim rozstać jesienią i używam go do teraz. 
Teraz mam zamiar przerzucić się na inny produkt, ale do Dax Sun z pewnością w przyszłości wrócę. Bardzo też lubię Drogocenną Mgiełkę Samoopalającą od Bielendy, ale nie potrafię powiedzieć, który produkt, Dax Sun czy Bielenda, jest lepszy. Oba są warte uwagi!
Dax Sun Samoopalacz w sprayu do każdego rodzaju karnacji

Thursday, 19 November 2015

Inglot : Soft Matte, Oddychający lakier do paznokci ♥ 506.

Inglot Soft Matte, Oddychający lakier do paznokci ♥ 506
Kilka miesięcy temu pokazywałam Wam lakier Inglot z serii Soft Matte w odcieniu 508. Dzisiaj przyszła pora na drugi odcień, który posiadam - 506.
Inglot Soft Matte, Oddychający lakier do paznokci ♥ 506
Tutaj mamy doczynienia z dziewczęcym pastelowym różem. Tak jak odcień 508, 506 ma kremową i przyjemną konsystencję, jednak do pełnego krycia potrzebuję aż 3 cienkich warstw, przy dwóch widać na paznokciach prześwity. Lakier bardzo szybko jednak zasycha, nawet przy trzech warstwach, więc ta "wada" mi w niczym nie przeszkadza. Bardzo lubię pędzelek w tej serii, jest wygodny i poręczny, co bardzo ułatwia malowanie. Trwałość lakieru na moich miękkich paznokciach to standardowo 2 dni. Efekt na paznokciach jest również bardziej satynowy niż matowy, bardzo przyjemny.

Tak kolor prezentuje się na moich paznokciach. Ostatnio są naprawdę w kiepskiej formie i muszę je krótko przycinać.
Inglot Soft Matte, Oddychający lakier do paznokci ♥ 506
Lubicie taki efekt?

Monday, 16 November 2015

Bourjois : 123 Perfect CC Eye Cream.

Na moim blogu miałyście juz okazję poczytać o dwóch korektorach BB pod oczy : L`Oreal : Nude Magique BB Concealer oraz Garnier : BB Eye Cream Roll On. Oba przypadły mi do gustu i polubiłam je. A co powiecie na CC Eye Cream?
Bourjois 123 Perfect CC Eye Cream
Bourjois 123 Perfect CC Eye Cream pojawił się w drogeriach w zeszłym roku wraz z Bourjois : 123 Perfect CC Cream. Moja ciekawość tego produktu zwyciężyła, mimo, że miałam w domu innego "podocznego" korektorowego ulubieńca, i dodatkowo kilka innych otwartych i czekających na zużycie korektorów. Wybrałam dla siebie odcień 22 Light Beige, który okazał się ładnym, nie za zóltym i nie za różowym odcieniem. 

Producent tak opisuje swój produkt :
" Rozświetlający pielęgnujący korektor dla efektu wypoczętych oczu.
Działanie pielęgnacyjne kremu pod oczy + korygowanie kolorytu cery korektora!
Korektor jest dostępny w 3 odcieniach : 21 Ivory, 22 Light Beige oraz 23 Golden Beige. 
Mocno pielęgnująca formuła i gładki silikonowy aplikator:
  • Maskuje niedoskonałości i cienie pod oczami
  • Wygładza zmarszczki i drobne bruzdy
  • Likwiduje worki pod oczami
Nie pozostaje w załamaniach i zagłębieniach wokół oczu.
Działanie pielęgnacyjne i lekka formuła zostawia skórę odżywioną i miękką
  • Nawilżenie 24h
  • Filtr SPF 15
Efekt: rozświetlone, wypoczęte spojrzenie, gładka skóra".

Bourjois 123 Perfect CC Eye Cream
Korektor ma postać pisaka zakończoego silikonowym aplikatorem. Produkt trzeba ze środka wykręcać, ale całe urządzenie działa bez problemu i nigdy nie zdarzyło mi się korektora za dużo wykręcic. Silikonowym aplikatorem robię kilka kropek pod oczami i rozcieram korektor pędzelkiem lub lekko wklepuję palcami. Efekt jest świetny. W moim przypadku obietnice producenta są jak najbardziej spełnione. Korektor rozświetla, wygładza drobne zmarszczki, nawilża, sprawia, że opuchnięcia są mniej widoczne i przykrywa ewentualne zasinienia. Nie mam dużego problemu z sińcami pod oczami, moim głównym problemem są opuchnięcia i worki, ale mam w dolinie łez jedno pękniete naczynko, dość widoczne, a ten korektor radzi sobie świetnie z jego ukryciem. Korektor ma bardzo przyjemną miękką nawilżającą konsystencję. Ładnie stapia się ze skórą, sprawia, że jest ona nawilżona. Korektor nie ciemnieje w ciągu dnia, nie waży się, nie wchodzi w załamania skóry. Jest bardzo komfortowy w noszeniu. Trwałość produktu jest wyśmienita, pozostaje na miejscu aż do demakijażu. Korektor ma stosunkowo małą pojemność, bo tylko 1.5ml! Jednak jest to produkt bardzo wydajny, wystarczy w moim przypadku jego niewielka ilość pod oczy, więc opakowanie wystarcza mi na około  dwa miesiące prawie codziennego używania (prawie, ponieważ lubie używać też inne korektory, które się sprawdzaja, a tego mi czasami zwyczajnie szkoda użyć, by wyjść jedynie na spacer).

Od wielu miesięcy mam w kosmetyczce ten korektor, a obecnie mam już trzecie opakowanie i na pewno będzie ich więcej.  Bourjois 123 Perfect CC Eye Cream jest najlepszym drogeryjnym korektorem, jaki trafił do mojej kosmetyczki. Wcześniej myślałam, że nie znajdę nic lepszego niż L`Oreal Lumi Magique Concealer, jednak myliłam się. Bardziej odpowiada mi konsystencja, forma, i działanie Bourjois 123 Perfect CC Eye Cream. 

Znacie ten produkt? 
Cena regularna Bourjois 123 Perfect CC Eye Cream to £7.99.

Ingredients AQUA (WATER), DIMETHICONE, CAPRYLYL METHICONE, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE, PEG-10 DIMETHICONE, PROPANEDIOL, ALUMINUM STARCH OCTENYLSUCCINATE, SACCHARIDE ISOMERATE, DIMETHICONE/VINYL DIMETHICONE CROSSPOLYMER, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, SODIUM POTASSIUM ALUMINUM SILICATE, PHENOXYETHANOL, SODIUM CHLORIDE, CAMELLIA SINENSIS LEAF EXTRACT, DISODIUM STEAROYL GLUTAMATE, BIS-PEG/PPG-14/14 DIMETHICONE, PROPYLENE CARBONATE, SILICA, PARFUM (FRAGRANCE), TOCOPHERYL ACETATE, ETHYLHEXYLGLYCERIN, ALUMINUM HYDROXIDE, PANTHENOL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, LYSOLECITHIN, CITRIC ACID, SODIUM CITRATE, BHT, PEG/PPG-18/18 DIMETHICONE, AMYL CINNAMAL, PHENETHYL ALCOHOL, PANTOLACTONE, TOCOPHEROL, PENTAERYTHRITYL TETRA-DI-T-BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE. [+/- (MAY CONTAIN): CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 77491, CI 77492, CI 77499 (IRON OXIDES), MICA, CI 77007 (ULTRAMARINES)]. 13BMT005 - 1

Saturday, 14 November 2015

Maybelline : Dr. Rescure, Quick Dry Drops.

Maybelline Dr. Rescure Quick Dry Drops ma za zadanie skrócić czas wysychania pomalowanych paznokci. Wystarczy pomalować paznokcie lakierem i na każdy paznokieć kapnąć krople preparatu. Paznokcie będe suche w ciagu sekund. Wszystko się zgadza!
Maybelline, Dr. Rescure, Quick Dry Drops
Produkt ma postać ciekłego olejku zamkniętego w miękkiej plastikowej tubce, która mieści 10ml olejku. Produkt wydobywa się za pomocą wąskiego dziubka. Zadziwiające jest to, że ten mechanizm jest całkiem sprawnie działający i nigdy nie miałam problemu z tą formą aplikacji. Olejek jest bardzo lejący się, więc trzeba szybko i sprawnie działać, by nie uszkodzić świeżo pomalowanych paznokci i nie zrobić w okół siebie bałaganu. Produkt sprawdza się wyśmienicie, skróca wysychanie lakieru do minimum a dodatkowo nawilża skórki wokół paznokci. 
Maybelline, Dr. Rescure, Quick Dry Drops
Chociaż produkt robi dokładnie to co powinien, to jednak moją ulubioną formą produktów przyspieszających wysychanie lakieru jest nadal top coat z pędzelkiem (w formie bezbarwnego lakieru). Nie planuję powrotu do tego produktu. 

Jaka jest Wasza ulubiona forma produktów przyspieszających wysychanie lakieru?






Wednesday, 11 November 2015

Avon : Szminka powiększająca usta 3D ♥ Mad for Mauve.

Avon Szminka powiększająca usta 3D ♥ Mad for Mauve
Jak już Wam nie raz wspominałam, moja bliska koleżanka jest konsultantką Avon, dlatego mam możliwość kupna kosmetyków tej firmy taniej. Czasami korzystam z jej uprzejmości i zamawiam sobie coś do przetestowania, w nadziei, że trafię na coś fajnego. W jednym z katalogów trafiłam na Szminki powiększające usta 3D. Podobało mi się kilka odcieni, ale ostatecznie zamówiłam tylko jeden i wybrałam Mad For Mauve.
Avon Szminka powiększająca usta 3D ♥ Mad for Mauve
"Szminka powiększjąca usta 3D to szminka dająca efekt pełniejszych ust.
Zawiera SPF 15.
• nadaje ustom pełen wygląd, gładkość i jędrność
• pozostawia uczucie miękkości na ustach
• średni stopień krycia i satynowe wykończenie

Jak działa:
Formuła z kompleksem powiększającym 3D z retinolem, kolagenem i kofeiną. Retinol wypełnia linie ust, nadając im młodzieńczą gładkość. Kolagen stymuluje mikrokrążenie, optycznie powiększając usta i nadając im pełny kształt. Kofeina, granat i olejek jojoba ujędrniają usta, poprawiając ich elastyczność i intensywnie nawilżając. Zawiera filtr ochronny SPF 15."

Avon Szminka powiększająca usta 3D ♥ Mad for Mauve
Mad for Mauve to zgaszony chłodny róż. Zawiera srebrny shimmer. Na moich ustach daje efekt "my lips, but better". Nie jest to intensywny kolor. Kolor idealnie się wpisuje w moje jesienne nastroje, chociaż zamawiając ten odcień w ciemno, nie wiedziałam czego się tak naprawdę spodziewać. 

Opakowanie jest tradycyjne dla pomadek Avon. Od serii Ultra Colour rózni się jedynie kolorem. Tutaj opakowanie jest srebrne, oszronione, ale plastikowe. Bardzo lubię zapach pomadek Avon. Jest przyjemny, słodki ale nie irytujący. Pomadka ma przyjemną kremową konsystencję. Gładko sunie po ustach.  Nie jest to pomadka kryjąca, ale pokrywa usta kolorem i ładnie je podkreśla. Mój odcien, Mad for Mauve, sprawia, że usta nabierają ładnego chłodnego odcienia różu. Pomadka ma świetne właściwości wygładzające i nawilżające. Po aplikacji usta są gładkie, i to fajktycznie sprawia, że wyglądają na pełniejsze. Szminka otula usta jak balsam. Bardzo przyjemne uczucie. Kolor schodzi z ust równomiernie. Trwałość pomadki i koloru na ustach jest całkiem niezła, zazwyczaj po około trzech godzinach robię poprawki. Efekt na ustach nie jest matowy, ale nie jest też lśniący. Coś pomiędzy. 
Avon Szminka powiększająca usta 3D ♥ Mad for Mauve
Pomadka ma coś w sobie. Jest bardzo przyjemna w używaniu, łatwa w aplikacji, komfortowa w noszeniu, a kolor jest taki "mój". Sięgam po nią z przyjemnością. Podoba mi się jeszcze odcień Stolen Kiss i Pucker Up. Myślę, że to tylko kwestia czasu i odpowiedniej "ceny", i będą i one moje.


Monday, 9 November 2015

Mac : Guo Pei, Powder Blush ♥ Red Water Lily.

Mac, Guo Pei, Powder Blush ♥ Red Water Lily
Wspominałam już Wam wcześniej, że kolekcja Mac Guo Pei skusiła mnie do zakupu błyszczyka do ust Cremesheen Glass w odcieniu Bright Pink Bouquet oraz różu w odcieniu Red Water Lily. Ponieważ błyszczyk Bright Pink Bouquet już Wam pokazałam, przyszedł czas na róż.
Mac, Guo Pei, Powder Blush ♥ Red Water Lily
Zacznę najpierw od opakowania. Muszę przyznać, że jest przepiękne. No sami powiedzcie! Nie mogę się napatrzeć i nie mam nic równie ładnego wsród kosmetyków, które posiadam. Małe metalowe pudełeczko ze wzorem charakterystycznym dla kolekcji. Opakowanie zawiera 6g produktu. W środku opakowania mamy również lusterko, a sam róż ma ciekawe tłoczenie. Całość wygląda naprawdę luksusowo!
Mac, Guo Pei, Powder Blush ♥ Red Water Lily
Red Water Lily to jasny różowy koral. Wykończenie na skórze wychodzi matowo satynowe, jednak róż nie zawiera żadnych drobinek. Pigmentacja różu jest niesamowita. Niby taki jasny niepozorny odcień, ale przy pierwszej aplikacji, a raczej jego próbie, wymalowałam sobie takie polika, że aż miło było się pośmiać, mimo, że mam naprawdę lekką rękę do nakładania róży. Ostatecznie róż nalepiej nakłada mi się pędzlami typu duo fibre, a ilość różu potrzebna do podkreślenia policzków jest minimalna. Im mniej, tym lepiej, a kolor można bez problemu budować. Róż ładnie się rozciera i jego aplikacja to sama przyjemność. Trwałość jest wyśmienita. Na mojej przetluszczającej się cerze róż jest widoczny, aż do demakijażu.  
Mac, Guo Pei, Powder Blush ♥ Red Water Lily
Wydajność różu jest jego ogromnym plusem. Róż kosztował naprawdę sporo, ale dzięki swojej pigmentacji i trwałości, mimo, że użyam go naprawdę często, to ubytek jest właściwie jeszcze niewidoczny. Kolor, wykończenie, pigmentacja, trwałość, wydajność oraz samo opakowanie - warto było zainwestować! 

 PS. Mam wrażenie, że bloger psuje mi jakość wklejanych zdjęć!!!

Saturday, 7 November 2015

Mac : Patentpolish Lip Pencil ♥ Fearless.

Mac, Patentpolish Lip Pencil ♥ Fearless
Dzisiaj mam dla Was post o mojej pierwszej pomadce w kredce od Mac -  Patentpolish Lip Pencil w odcieniu Fearless. Dostałam go od mamy i zakochałam się w produkcie i kolorze od razu.
Mac, Patentpolish Lip Pencil ♥ Fearless
Fearless jest opisany na stronie Mac jako głęboki niebieski róż. Dodałabym do tego jeszcze odrobinę fuksji.
Mac, Patentpolish Lip Pencil ♥ Fearless
Właściwości kredki są świetne. Nadaje ona ustom natychmiastowy kolor (choć nie jest to kredka kryjąca) oraz połysk. Kolor rozprowadza się równomiernie i tak samo znika z ust po około 3 godzinach. Sztyft przyjemnie sunie po ustach, otula je jak balsam. Zapach kredki, budyniowo waniliowy dodatkowo uprzyjemnia aplikację.
Mac, Patentpolish Lip Pencil ♥ Fearless
Uwielbiam te produkty Mac, z chęcią przygarnęłabym wszystkie odcienie :) Jeśli przeoczyliście post, w którym pokazywałam inny odcień tego produktu, to zapraszam tutaj Mac : Patentpolish Lip Pencil ♥ Kittenish

Friday, 6 November 2015

Rimmel : Salon Pro, Kate Moss ♥ 227 New Romantic.

Rimmel , Salon Pro Kate ♥ 227 New Romantic
Lakierów Rimmel z serii Salon Pro posiadam kilka. Niestety większość kolorów, które posiadam są słabo kryjące i do pomalowania paznokci potrzebuję trzech lub czterech warstw. Z jakiegoś powodu mnie to nie niechęca, choć doprowadza do szału czasami, i nadal w sklepie zerkam w stronę tych lakierów. Dosyć niedawno w moje ręce wpadł śliczny biały lakier Essie, który idealnie się sprawdza do końcówek paznokci w francuskim manicure, ale nie posiadałam żadnego różowego lakieru, by taki manicure wykonać. W drogerii wybrałam w tym celu właśnie Rimmel Salon Pro Kate w kolorze New Romantic.
Rimmel , Salon Pro Kate ♥ 227 New Romantic
Okazało się jednak, że New Romantic w ogóle się do francuskiego manicure nie nadaje, ale świetnie wygląda na paznokciach sam :) Tak dziewczęco, romantycznie. Lakier zawiera w sobie delikatny srebrny shimmer, więc nie jest to gładki kremowy róż. 
Rimmel , Salon Pro Kate ♥ 227 New Romantic
Lakier ma bardzo wygodny szeroki pędzelek. Do pełnego krycia paznokcia potrzebuję trzech warstw, ale jeśli nałoże na niego wysuszający top, to całkiem szybko wysycha, więc nie jest źle. Lakier na moich kiepskich i cienkich paznokciach utrzymuje się standardowo dwa dni i zaczyna odpryskiwać.




Tuesday, 3 November 2015

Sanctuary Spa : Deep Cleanse Facial 5 minute Thermal Detox Mask.

Sanctuary Spa Deep Cleanse Facial 5 minute Thermal Detox Mask to pięcio-minutowa węglowa, detoksykującą i rozgrzewająca maseczka, która jest przeznaczona do cery zanieczyszczonej i tłustej.  Głęboko wnika w skórę i dokładnie ją oczyszczą, uspakaja, reguluje wydzielanie sebum i dodatkowo zostawia skórę miękka w dotyku. Zawiera ekstrakty oraz olejki. Bez parabenów.
Sanctuary Spa Deep Cleanse Facial 5 minute Thermal Detox Mask
Maseczka jest zamknięta w 100ml plastikowej tubce zamykanej na zatrzask. Jest ważna 30 miesięcy od otwarcia. Sam produkt jest koloru szarego i ma kremową konsystencję. Pachnie tak hmm... węglowo. Maseczka łatwo się na twarzy rozprowadza. Podczas rozprowadzania czuć wspomniane w nazwie rozgrzewanie, które ponownie odczuwam podczas zmywania maseczki. Maseczka na twarzy nie zasycha, cały czas pozostaje wilgotna. 
Uwielbiam tą maseczkę. Używam ją dwa trzy razy w tygodniu. Ponieważ jest to maseczka szybka,  5 minutowa, która nie zastyga, bardzo łatwo ją też z twarzy zmyć. Po zastosowaniu czuć wyraźnie, że skóra jest oczyszczona, pory są zwężone, cera wygładzona. Nie czuję ciągnienia skóry, ale i tak po maseczce nakładam krem nawilżający. Maseczka nigdy mnie nie podrażniła i nie uczuliła.
Sanctuary Spa Deep Cleanse Facial 5 minute Thermal Detox Mask
Nie wiem dokładnie już ile tubek tej maseczki zużyłam. Regularnie ją kupuję i z przyjemnością używam. Znam 3 produkty do pielęgnacji twarzy z Sanctuary, i generalnie żaden mnie nie rozczarował. Polecam wypróbować, jeśli macie możliwość.

Maseczka kosztuje £10.50

INCI :Zeolite, Butylene glycol, Glycerin, PEG-8, Kaolin, Dimethicone, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet almond) Oil, Cetyl alcohol, PEG-150,Cera alba, Xanthan gum, Carbon, Commiphora myrrha oil, CI 77891 (Titanium dioxide).

Sunday, 1 November 2015

My Secret : Face Illuminator Powder ♥ Princess Dream.

Jeśli jeszcze rok temu ktoś powiedziałby mi, że zacznę używać rozświetlaczy, to parsknęłabym śmiechem. Moja cera potrafi sie bardzo przetłuszczać i dlatego zawsze uważałam, że dodatkowy błysk na twarzy w moim przypadku jest zbyteczny i próbowałam moją cerę wszelkimi sposobami matować.  Jednak kiedy w moje ręce trafił  Macowy Lightscapade zupełnie zmieniłam swoje zdanie odnośnie stosowania rozświetlaczy. Obecnie w swoim zbiorze kosmetycznym posiadam ich kilka, a dzisiaj przygotowałam dla Was post o produkcie My Secret - Face Illuminator Powder w odcieniu Princess Dream.
My Secret, Face Illuminator Powder ♥ Princess Dream
Princess Dream jest to rozświetlacz w kolorze ciepłego beżu. Jest on odpowiedni dla każdego typu kolorystycznego. Wzmacnia on blask skóry oraz sprawia, że twarz wygląda zdrowo i promiennie. Formuła kosmetyku zapewnia bezproblemową aplikację i doskonałe wykończenie makijażu. Gwarantuje mocny połysk i efekt "tafli".

Na wstępie zaznaczę, że nie jestem makijażystką, a moje makijaże są proste i delikatne. Nie rzeźbię swojej twarzy różnymi odcieniami podkładów, pudrów i korektorów. Moje zastosowanie rozświetlacza jest skromne : na szczyty kości policzkowych, łuk kupidyna oraz wewnętrzne kąciki oka. To wszystko.

Rozświetlacz My Secret jest ogromny, w opakowaniu jest aż 7.5g produktu! Jestem pewna, że nigdy nie uda mi się go zużyć. Opakowanie jest plastikowe, ale całkiem solidne a napisy trwałe, nic się nie pościerało (bardzo lubię jak moje kosmetyki wyglądają schludnie i estetycznie). Rozświetlacz jest w formie wypiekanej, mojej ulubionej. Uwielbiam kosmetyki w takiej formie. Konsystencja produktu jest dość miękka, ale nie pyląca. Produkt łatwo można nabrać pędzelkiem czy palcem. Na skórze rozciera się rewelacyjnie. Nie przykleja się w jednym miejscu tylko ładnie blenduje. Tak jak deklaruje producent, rozświetlacz ma odcień ciepłego beżu. Przepiekny! Nie zawiera drobinek. Jest drobno zmielony i na skórze pozostawia "taflę" połysku.
My Secret, Face Illuminator Powder ♥ Princess Dream
Rzeczywiście po nałożeniu rozświetlacza na skórę twarz natychmiast nabiera zdrowego blasku i wygląda promiennie. Niesamowite jak rozświetlacz potrafi ożywić zmęczoną twarz! Rozświetlacz jest bardzo trwały i na mojej skórze wytrzymuje właściwie cały dzień, aż do demakijażu. 
My Secret, Face Illuminator Powder ♥ Princess Dream
Cena rozświetlacza, kilkanaście złotych, jest na każdą kieszeń, tym bardziej, że jest to produkt niezmiernie wydajny.

Znacie rozświetlacz My Secret?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...