Monday, 18 September 2017

Nacomi : Coconut Cream, organiczny olejk kokosowy w postaci jedwabistego kremu.

Uwielbiam kokos, uwielbiam olej kokosowy, uwielbiam również masła do ciała, dlatego kiedy po raz pierwszy zobaczyłam krem z olejem kokosowym marki Nacomi, wiedziałam, że go prędzej czy później wypróbuję. Wprawdzie krem jest przeznaczony do stosowania na twarz, ciało i ręcę, to ja jednak twarz pomijam. Mój krem dostałam w prezencie od mamy.
Nacomi, Coconut Cream, organiczny olejk kokosowy w postaci jedwabistego kremu
Krem z olejem kokosowym to krem na bazie zimnotłoczonego oleju kokosowego. Pochodzi on z ekologicznych upraw w Filipinach. Olej ma działanie intensywnie nawilżające i odżywiające. Regeneruje suchą skórę i ma sprawiać, że twarz staje się jedwabiście gładka. Olej kokosowy w wersji kremowej jest mniej tłusty i szybciej się wchłania. 
Nacomi, Coconut Cream, organiczny olejk kokosowy w postaci jedwabistego kremu
Opakowanie to plastikowy, spłaszczony i odkręcany słoiczek. Jak dla mnie jest to badzo wygodne rozwiązanie. W śrdoku znajdziemy 100ml białego, puszystego kremu o cudownym zapachu kokosa. Za każdym razem, kiedy odkręcam opakowanie, to mam ochotę wylizać ze środka całą zawartość. 
Nacomi, Coconut Cream, organiczny olejk kokosowy w postaci jedwabistego kremu
Tak jak deklaruje producent, krem ma jedwabistą puszystą konsystencję. Z łatwością się na skórze rozprowadza i bardzo szybko w moją skórę wchłania, więc po aplikacji kremu na skórę mogę spokojnie się ubrać. Rzeczywiście, krem ma lżejszą konsystencję niż sam olej kokosowy, co sprawia, że jest bardziej komfortowy po aplikacji i w użytkowaniu. Trochę jestem tym zaskoczona, ponieważ czytając na blogach recenzje tego kremu byłam przekonana, że będzie się mazał i pozostawał na skórze. Na mnie krem wchłania się świetnie, moja skóra go spija całkowicie. Może po prostu potrzebuje tak intensywnego nawilżenia? Nie wiem.
Nacomi, Coconut Cream, organiczny olejk kokosowy w postaci jedwabistego kremu
Krem świetnie skórę nawilża i pielęgnuje. I nie tylko tak z wierzchu. Nawilżenie czuć głęboko, skóra jest przyjemnie miękka i sprężysta. Zapach kokosa na skórze utrzymuje się jedynie przez jakiś czas, co ma też swój plus kiedy po użyciu kremu chcę spryskać się jakimś zapachem. 

Był okres, kiedy uwielbiałam masełka The Body Shop. Potem sięgałam nieprzerwanie po masła Soap & Glory oraz Garnier. Teraz za to mam ochotę zostać przy tym kremie kokosowym na dłużej i wypróbować inne kremy do ciała jakie ma w swojej ofercie marka Nacomi. 
Nacomi, Coconut Cream, organiczny olejk kokosowy w postaci jedwabistego kremu
Znacie ten produkt? Jeśli lubicie zapach kokosa i szukacie dobrego otulającego skórę kremu do ciała na jesienne i zimowe dni, to koniecznie musicie wypróbować propozycję marki Nacomi.

Friday, 15 September 2017

Golden Rose : Vision Lipstick, Trwała pomadka do ust ♥ 105.

Pomadki marki Golden Rose z serii Vision już dawno temu podbiły internet. I nasze serca. Co się dziwić. 44 kolory pomadek do wyboru o wykończeniu kremowym i perłowym w cenie 11 zł za sztukę! Wybór kolorów fantastyczny : od nudziaków, przez fiolety, róże, brązy, po intensywne czerwienie.  Ja skusiłam się na odcień 105.
Golden Rose, Vision Lipstick, Trwała pomadka do ust ♥ 105
Odcień 105 to ładny naturalny róż. Daje efekt "my lips, but better". Koniecznie musicie sobie sprawdzić ten odcień, jeśli tak jak ja, lubicie różowe nudziaki.
Golden Rose, Vision Lipstick, Trwała pomadka do ust ♥ 105
Pomadka Golden Rose Vision Lipstick zapewnia piękny wygląd ust przez wiele godzin. Delikatna, kremowa konsystencja idealnie się rozprowadza, daje uczucie lekkości i zapewnia wysoki połysk na ustach. Wolna od parabenów formuła pomadki zawiera składniki odżywcze oraz nawilżające takie jak masło Shea, olejek Jojoba oraz wit. E.  - czytamy na stronie producenta o pomadkach z serii Vision.
Golden Rose, Vision Lipstick, Trwała pomadka do ust ♥ 105
Golden Rose, Vision Lipstick, Trwała pomadka do ust ♥ 105
Pomadka ma według mnie tragiczne opakowanie. Wygląda bardzo tandetnie i niestety mechanizm wykręcający w mojej pomadce jest tak poluzowany, że często sama się ona przekręca. W efekie sztyft pomadki niszczy się wbijając w skuwkę i generalnie robi się bałagan. Ale to może tylko moja sztuka jest jakaś felerna. Nie wiem czy wszystkie tak się kręcą, ale ja mojej tak sobie do torebki luzem wrzucić nie mogę. Robi za dużo bałaganu.
Golden Rose, Vision Lipstick, Trwała pomadka do ust ♥ 105
Rzeczywiście pomadka jest bardzo kremowa. Sunie na ustach rewelacyjnie pokrywając je warstwą koloru. Pomadka jest kryjąca, kolor rozprowadza się równomiernie i nie zbiera się w zmarszczkach ust. W efekcie usta są ładnie podkreślone i wyglądają na pełniejsze. Pomadka jest bardzo komfortowa w noszeniu. Otula usta jak balsam. Jednocześnie trzyma się ust i nie wędruje poza ich kontur. Trwałość pomadki to mniej więcej trzy godziny i ze względu na swój odcień, naturalnego różu, znika z ust bardzo dyskretnie. Zapach pomadki jest lekko słodki, ale na ustach niewyczuwalny.
Golden Rose, Vision Lipstick, Trwała pomadka do ust ♥ 105
Jeśli jeszcze nie macie pomadek z tej serii, to koniecznie musicie sobie chociaż jedną sprawić. Gorąco polecam :) W tej cenie nie znajdziecie nic lepszego!

Thursday, 14 September 2017

Zdenkowana kolorówka - część 12 / Maybelline, Bourjois & Dior.

Zdenkowana kolorówka - część 12 / Maybelline, Bourjois & Dior
Denkowanie kolorówki nie należy do moich ulubionych zajęć. Lubię swoją kolorówkę i jej ilość. Chcę czy nie chcę, produkty się jednak kończą, dlatego zapraszam Was dzisiaj na kolejny post z serii "zdenkowana kolorówka" i przegląd moich kolorowych śmieci :)
Zdenkowana kolorówka - część 12 / Maybelline, Bourjois & Dior
Zdenkowana kolorówka - część 12 / Maybelline, Bourjois & Dior
Zdenkowana kolorówka - część 12 / Maybelline, Bourjois & Dior
Dior, pomadka z serii Addict w odcieniu 680 Millie
Ta pomadka miała już chyba z 4 lata i przyznam szczerze, że trochę się na nią ostatnio uwzięłam, żeby ją dokończyć zanim wpadnie jej do głowy, żeby się zepsuć czy coś. Osobny post na jej temat u mnie się nie pojawił, nie wiem dlaczego, ponieważ kolor pomadki był prześliczny i samą pomadkę bardzo lubiłam. Z tego powodu ją też oszczędzałam, żeby mi się za szybko nie skończyła. Kolor Millie to bardzo ładny chłodny róż, ze srebrnym shimmerem. Pomadka wyglądała na ustach jak błyszczyk. Na razie nie planuję powrotu z racji setki innych posiadanych pomadek i chęci kupowania nowości. 
Zdenkowana kolorówka - część 12 / Maybelline, Bourjois & Dior
Zaskoczona jestem jak szybko mi się ten podkład skończył. Do końca się z tym podkładem lubiłam, chociaż jak wspominałam w recenzji, nie mogłam go używac kilka dni pod rząd. Na razie jednak nie planuję do niego powrotu. 
Zdenkowana kolorówka - część 12 / Maybelline, Bourjois & Dior
Świetny cień w kremie. Miałam go dwa lata. Używałam go solo jako cień, lub bazę pod pigmenty czy cienie foliowe. Cień jako sama baza pod cienie się u mnie nie sprawdzał, ponieważ sam bez bazy pod cienie na powiece mi się rolował. Lubiłam go tak samo jak Paint Poty z Maca i z pewnością kupię go ponownie, jak tylko zużyję Paint Poty z Maca.
Zdenkowana kolorówka - część 12 / Maybelline, Bourjois & Dior
Bardzo fajny czarny eyeliner. Przyjemnie mi się z nim pracowało i używałam z przyjemnością. Miał intensywny czarny kolor i świetnie się trzymał na powiece. Na razie nie planuję powrotu, ponieważ mam w planach inne eyelinery do wypróbowania. 
Zdenkowana kolorówka - część 12 / Maybelline, Bourjois & Dior
Jeden  moich ulubionych korektorów pod oczy. Wygląda pod oczami bardzo ładnie, świetnie się stapia ze skórą i nie wchodzi w zmarszczki. Jest dość kryjący a jednocześnie ma przyjemnie kremową formułę. Kupię na pewno ponownie, jak wykończe ten korektor w innym odcieniu, który jeszcze mam.

To tyle :) W moich denkach ciągle to samo : podkłady, tusze, korektory czy eyelinery :) Znacie zdenkowane przeze mnie produkty?

Monday, 11 September 2017

Jeffree Star Cosmetics : Lip Ammunition, kolekcja Chrome Summer ♥ Birthday Suit.

Bohaterka dzisiejszego posta to matowa pomadka Lip Ammunition marki Jeffree Star Cosmetics w odcieniu Birthday Suit. Pochodzi ona z letniej limitowanej kolekcji Chrome Summer. To moja pierwsza i zarazem jedyna pomadka w tradycyjnej formie tej marki.
Jeffree Star Cosmetics, Lip Ammunition, Chrome Summer ♥ Birthday Suit
W skład chromowej kolekcji wchodzi kilka pomadek, kilka pomadek w płynie oraz dwa rozswietlacze. Co przykuwa od razu uwagę to opakowania. O gustach się nie dyskutuje ale mi podoba się szata graficzna tej kolekcji. 
Jeffree Star Cosmetics, Lip Ammunition, Chrome Summer ♥ Birthday Suit
Opakowanie pomadki przypomina lśniący nabój z detalami typowymi dla tej marki kosmetycznej.  Fikusnie to wygląda.
Jeffree Star Cosmetics, Lip Ammunition, Chrome Summer ♥ Birthday Suit
Birthday Suit to matowy brzoskwiniowy beż z różowymi nutami, ale na moich ustach pomadka wpada zdecydowanie w tony różowe. Pachnie owocowo. Bardzo przyjemnie.
Jeffree Star Cosmetics, Lip Ammunition, Chrome Summer ♥ Birthday Suit
Jeffree Star Cosmetics, Lip Ammunition, Chrome Summer ♥ Birthday Suit
Zaskoczyła mnie konsystencja pomadki. Nie mam w swojej kolekcji nic podobnego. Jest niestypowa. Ciężko mi ją opisać. Niby jest sucha i tępa ale rozprowadza się na ustach gładko i zamienia w kremową. Nie spotkałam się wczesniej z czymś takim. Pomadka jest niesamowicie przyjemna w aplikacji a kolor na ustach rozprowadza się równomiernie i bez przeswitow. 
Jeffree Star Cosmetics, Lip Ammunition, Chrome Summer ♥ Birthday Suit
Wykończenie pomadki na ustach jest matowe. Komfortowo się ją na ustach nosi. Pomadka nie zbiera się w zmarszczkach ust i nie wysusza. Po całych dniach używania pomadki usta są nadal w dobrej kondycji. Trwałość pomadki jest wyśmienita, kilkugodzinna. Mój kolor jeat dosyć naturalny i bezpieczny, ale z ust ściera się dyskretnie i nie trzeba pomadki na ustach kontrolować.
Jeffree Star Cosmetics, Lip Ammunition, Chrome Summer ♥ Birthday Suit
Jeffree Star Cosmetics, Lip Ammunition, Chrome Summer ♥ Birthday Suit
Uważam, że pomadka jest rewelacyjna i na pewno dokupie kolejną w innym odcieniu. W letniej chromowej kolekcji nie widzę już nic dla siebie, ale jestem pewna, że Jeffree Star jeszcze nie raz nas zaskoczy kolejnymi kolekcjami. Za to interesuje mnie kilka kolorów z kolekcji regularnej.
Jeffree Star Cosmetics, Lip Ammunition, Chrome Summer ♥ Birthday Suit
Jeffree Star jest dość kontrowersyjną osobą, ale posiadam już osiem produktów jego marki i jestem z nich naprawdę zadowolona. Świetna jakość. Duży plus za dostępność. Produkty tej marki można bez problemu dostać w różnych sklepach internetowych. Bez konieczności zamawiania w jego osobistym sklepie internetowym i sprowadzania z USA, co jest ogromnym udogodnieniem :)

Sunday, 10 September 2017

Nacomi : Arganowy krem pod oczy z olejem z pestek winogron oraz marokańskim olejem arganowym.

Nacomi, Arganowy krem pod oczy z olejem z pestek winogron oraz marokańskim olejem arganowym
Uwielbiam testować kremy pod oczy. Jeszcze przed swoimi 18 urodzinami używałam lekkich nawilżających kremów i żeli pod oczy ze świetlikiem. Z czasem zaczęłam sięgać po bardziej nawilżające i pielęgnujące formuły. Mogę śmiało powiedzieć, że kremu pod oczy używam już połowę swojego życia, bo za jakiś czas stuknie mi 36 lat. Z perspektywy czasu mogę też Wam powiedzieć, żebyście używały kremów pod oczy regularnie i dbały o tą okolicę. Warto. Przekonacie się tak jak ja po kilkunastu latach. Moją zmorą są opadające powieki i problemy z workami pod oczami, ale generalnie na zmarszczki w okolicach oczu narzekać nie mogę, i jestem pewna, że to dzięki odpowiedniej pielęgnacji. Staram się obecnie dobierać kremy pod oczy bardzo rozważnie i zależy mi, by były treściwe i bogate w substancje nawilżające, pielęgnujące i przeciwzmarszczkowe.
Nacomi, Arganowy krem pod oczy z olejem z pestek winogron oraz marokańskim olejem arganowym
Bohater dzisiejszego posta, arganowy krem pod oczy, według prducenta ma odmładzać skórę, nawilżać ją i odżywiać. Ma również redukować zmarszczki i cienie wokół oczu. W składzie kremu znajdziemy dwa bardzo fajne składniki. Pierwszy z nich to olej arganowy, który jest zwany eliksirem młodości i jest to jeden z najdroższych olejów na świecie. Intensywnie nawilża skórę wokół oczu. Zapobiega powstawaniu zmarszczek i spłyca te już powstałe. Odżywia również i regeneruje skórę. Natomiast drugi interesujący składnik kremu to olej z pestek winogron, który zawiera proantocyjanldyny - niezwykle silne, naturalne antyoksydanty. Ponadto olej z pestek winogron zapobiega starzeniu się skóry i stymuluje odnowę komórek. Redukuje zmarszczki i cienie wokół oczy. Dodatkowo nawilżające działanie kremu wspomagają zawarte w nim również składniki takie jak masło shea, olej kokosowy, gliceryna roślina, witamina E oraz panthenol. Same dobrocie. Krem nie jest perfumowany.
Nacomi, Arganowy krem pod oczy z olejem z pestek winogron oraz marokańskim olejem arganowym
Opakowanie to mały, szklany i odkręcany słoiczek, który był zapakowany w kartonik, na którym znajdziemy wszystkie potrzebne informacje o produkcie. Krem jest kolory białego i po odkręceniu słoiczka czuć przyjemny zapach mieszaniny olejków i masełek.
Nacomi, Arganowy krem pod oczy z olejem z pestek winogron oraz marokańskim olejem arganowym
Konsystencja kremu jest gęsta i zbita. Nie jest jednak ona tak gęsta, zbita i masełkowa jak to jest w przypadku kremu pod oczy z awokado marki Kiehl`s, balsamu pod oczy Rosa Arctica marki Kiehl`s czy obecnie używanego przeze mnie kremu Bobbi Brown. Konsystencja jest jednak bardziej gęsta i treściwa niż konsystencja kremu Benefit It`s Potent!. Ja krem arganowy stosuję w swojej porannej pielęgnacji, ponieważ na dzień pod makijaż krem Bobbi Brown wydaje mi się za bogaty i treściwy. Krem Nacomi natomiast nadaje się w tej roli wyśmienicie. Zastąpiłam nim po prostu krem Benefit It`s Potent!, który mi się skończył.
Nacomi, Arganowy krem pod oczy z olejem z pestek winogron oraz marokańskim olejem arganowym
Arganowy krem pod oczy nadaje się pod różnego rodzaju korektory. Po zaaplikowaniu na skórę szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. Ma jednak bardzo dobre właściwości nawilżające i pielęgnujące. Zabieram go całe lato na różne wyjazdy, gdzie używam go rano i wieczorem, i nigdy nie wróciłam do domu z przesuszoną, odwodnioną i zaniedbaną skórą pod oczami. Jestem z tego kremu naprawdę zadowolona!
Nacomi, Arganowy krem pod oczy z olejem z pestek winogron oraz marokańskim olejem arganowym
 Jeśli chodzi o pielęgnację wieczorną, to jednak wolę stosować bardziej treściwe i gęste kremy jak właśnie Bobbi Brown, ale na dzień krem Nacomi sprawdza się wspaniale i świetnie sobie radzi.
Nacomi, Arganowy krem pod oczy z olejem z pestek winogron oraz marokańskim olejem arganowym
Czy zauważyłam redukcję cieni i zmarszczek? U mnie zmarszczki pod oczami pojawiają się, kiedy skóra w tej okolicy jest odwodniona i przesuszona. Tutaj poziom nawilżenia i pielęgnacji jest wystarczający, więc i zmarszczki są "wygładzone". A trafił mi się krem pod oczy, i to nie raz, który zupełnie sobie nie radził z nawilżaniem w ciągu dnia, mimo stosowania innego treściwego i bogatego kremu na noc. Arganowemu kremowi pod oczy Nacomi nie mam w kwestii nawilżania absolutnie nic do zarzucenia. Jeśli chodzi o cienie, to nie zauważyłam poprawy, chociaż ja mam cienie w dolinach łez, a w ten kącik kremu nie wciskam i nie aplikuję.
Nacomi, Arganowy krem pod oczy z olejem z pestek winogron oraz marokańskim olejem arganowym
Jeśli nie używałyście jeszcze arganowego kremu pod oczy marki Nacomi to polecam Wam się na niego skusić. Może się okazać, że odkryjecie w nim niedrogą perełkę, tak jak ja. Szczególnie młode kobiety powinny być zadowolone, ponieważ podejrzewam, że dla mojej mamy krem byłby jednak już za słaby. Polecam wypróbować, warto :)

A może już znacie ten krem? Dajcie znać w komentarzach co o nim myślicie :)

Thursday, 7 September 2017

Maybelline : Linerefine, Liner Express.

Bohater dzisiejszego posta, czarny eyeliner marki Maybelline, jest stosunkowo nowym produktem na rynku. Akurat skończył się mój ulubiony eyeliner Essence i postanowiłam wypróbować nowość Maybelline. Czy było warto?
Maybelline, Linerefine, Liner Express
Maybelline, Linerefine, Liner Express
Opakowanie jest  przyjemne i wygodne w obsłudze. Aplikator to cieniutko zakończona gąbeczka. Po wielu tygodniach stosowania eyelinera muszę przyznać, że do teraz działa bez zarzutu i nie zapchała się, nie wyschła. 
Maybelline, Linerefine, Liner Express
Eyeliner jest mocno czarny, dobrze napigmentowany. Rysowanie nim kreski to sama przyjemność. Aplikator jest poręczny i łatwy w użyciu. Bez problemu można nim namalować kreskę wybranej grubości i jaskółkę.
Maybelline, Linerefine, Liner Express
Trwałość kreski na powiece jest wyśmienita. Kolor nie blaknie, eyeliner nie odbija się i nie kruszy. Do tego sam produkt jest wydajny i starcza na wiele tygodni używania. Nie mam też żadnego problemu z demakijażem. Eyeliner bardzo łatwo da się zmyć płynem micelarnym albo olejkiem do demakijażu.
Maybelline, Linerefine, Liner Express
Fajny eyeliner w przystepnej cenie. Z chęcią do niego wrócę w przyszłości.

Wednesday, 6 September 2017

Lush : Each Peach Massage Bar Aerated (kostka do masażu).

To moje pierwsze spotkanie z kostkami do masażu marki Lush. Poza komtykami do pielegnacji twarzy tej marki pozostały asortyment sklepu jest mi mało znany. Postanowiłam jednak kupić jedną kostkę i zabrać na wakacyjny wyjazd zamiast balsamu do ciała. Wybrałam wprawdzie Each Peach Massage Bar Aerated, ale wybór kostek jest tak imponujący, że naprawdę ciężko się zdecydować tylko na jedną. 
Lush, Each Peach Massage Bar Aerated (kostka do masażu)
Spójrzcie tylko na skład tej kostki. Ile olejków i masełek. Same dobrocie!
Lush, Each Peach Massage Bar Aerated (kostka do masażu)
Each Peach Massage Bar Aerated ma owany kształt i ładne tłoczenie na górze. Cudownie owcowo pachnie. Mój nos wyczwa tutaj cytrusy i brzoskwinie. Kostka pod wpływem ciepła topi się i zamienia w olejek. 
Lush, Each Peach Massage Bar Aerated (kostka do masażu)
Wbrew moim obawom kostka sunie po skórze przyjemnie i gładko. Dodatkowo później produkt na skórze rozcieram rękami. Ewentualnie można kostkę powcierać w dłonie i dłońmi później wysmarować skórę. Produkt na skórze zachowuje się jak olejek. Nie wsiąka od razu. Wydaje mi się, że nie wchłania się w ogóle, a ostatecznie wciera się w pościel czy ubrania. Z tego powodu kostkę używam jedynie wieczorem. Założenie ubrań na wysmarowane ciało olejkiem jest nieprzyjemne po prostu, ale tak to już z olejkami jest. Mi chodzi głównie o nawilżanie opalonej skóry. 
Lush, Each Peach Massage Bar Aerated (kostka do masażu)
Jeśli chodzi o właściwości nawilżające kostki to są super. Wprawdzie kostka jest przeznaczna do masażu ciała, a nie konkretnie ma służyć ona jako nawilżacz, ale zawarte w kostce olejki i masła robią swoje i świetnie nawilżają. Plus za wydajność. Kostka jest superwydajna ponieważ wystarczy jej niewele by pokryć ciało olejkiem. Forma kostki pozwoliła mi wrzucić ją do bagażu podręcznego na wyjazd. Wadą takiej kostki jest oczywiście utrzmanie jej w czystości, ponieważ przykleja się do niej wszystko. Teraz pod koniec kostka rozpadła mi się na kilka małych kawałków, co sprawiło, że alikacja produktu jest wprawdzie mniej wygodna, ale nadal możliwa.

Jestem zadowolona z tej kostki i na pewno sięgnę po nią ponowie lub inną wersję zapchowa :)

Tuesday, 5 September 2017

Garnier : Ambre Solaire, Protecting and hydrating Face Mist spf 50 (mgiełka ochornna do twarzy nawilżająca z filtrem spf 50)

Ostatnio nie często zaglądam stacjonarnie do drogerii. Kosmetyki do pielęgnacji klikam online albo gromadzą mi się z Polski. Ale z okazji tygodniowego pobytu w Hiszpanii, postanowiłam zajrzeć do drogerii osobiście i zobaczyć co ciekawego w temacie ochrony przeciwsłonecznej pojawiło się od zeszłego lata. Najbardzej zaciekawiły mnie nowości Garnier i dlatego do koszyka z zakupami wrzuciłam ochronną i nawilżającą mgiełkę do twarzy z spf 50, przeznaczną do cery wrażliwej i badzo jasnej. 
Garnier, Ambre Solaire, Protecting and hydrating Face Mist spf 50 (mgiełka ochornna do twarzy nawilżająca z filtrem spf 50)
Według producenta mgiełka ma lekką nieklejacą się konsystencję. Zapewnia 24 godzinne nawilżenie, ma właściwości niekomadogenne oraz chroni przed różnymi szkodliwymi czynnikami środowiska. Mgiełka chroni również przed promieniowaniem podczerwonym (infrared). Mgiełkę należy przed użyciem wstrząsnąć.
Garnier, Ambre Solaire, Protecting and hydrating Face Mist spf 50 (mgiełka ochornna do twarzy nawilżająca z filtrem spf 50)
Opakowanie to typowa buteleczka produktów w sprayu marki Garnier. Pryskana mgiełka jest faktyczne przyjemną mgiełką. Pachnie jak większość produktów z fitrami i jest to przyjemny zapach.
Garnier, Ambre Solaire, Protecting and hydrating Face Mist spf 50 (mgiełka ochornna do twarzy nawilżająca z filtrem spf 50)
Mgiełka faktycznie jest bardzo lekka. Nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze i nie bieli jej. Ja mgiełką spryskiwałam twarz i tyle. Nie było potrzeby rozsmarowywania. Mgiełka natychmiast łączyła się ze skórą i wchłaniała w nią. Twarz nie wyglądała też jak wysmarowana tłustym kremem.
Garnier, Ambre Solaire, Protecting and hydrating Face Mist spf 50 (mgiełka ochornna do twarzy nawilżająca z filtrem spf 50)
Czy mgiełka chroniła skórę przed promieniowaniem? Zdecydowanie. Po wakacjach moja twarz jest wyraźnie bledsza niż reszta ciała, a oprócz mgiełki nie stosowałam na twarz niczego innego podczas opalania. Nie ochraniałam też twarzy kapeluszem. Ochrona więc zdecydowanie była. Dodatkowo mgiełka ma faktycznie przyjemne właściwości zarówno nawilżające jak i odświeżające. Moja cera nie przesuszyła się na słońcu. 
Garnier, Ambre Solaire, Protecting and hydrating Face Mist spf 50 (mgiełka ochornna do twarzy nawilżająca z filtrem spf 50)
Mgiełka okazała się hitem wyjazdu. Świetna ochrona, nawilżenie, wyjatkowo lekka formuła i przyjemność stosowania w jednym. Moja cera bardzo nie lubi produktów z filtrami. Reaguje ogromną produkcją sebum i zapchaniem. Tutaj o dziwo mimo kilkukrotnego dopsikiwania mgiełki  w ciągu dnia na twarz nic się nie działo. Mojej cerze nic nie przeszkadzało, a ja nie myślałam o tym, że chciałabym już produkt z twarzy zmyć. Komfort noszenia, to lubię! Dodatkowo pojemność 75ml pozwoliła mi się spakować do bagażu podręcznego i wystarczyła w sam raz na tygodniowy wyjazd bez szczególnego oszczędzania produktu. 

Jeśli mgiełka za rok będzie dostępna w sprzedaży to z przyjemnością kupię ją ponownie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...