Thursday, 29 June 2017

Zdenkowana kolorówka - część 11 / Kobo, Bell, Golden Rose, Wibo & L`Oreal.

Zdenkowana kolorówka - część 11
Udało mi się w końcu zebrać 5 pustych opakowań po kosmetykach do makijażu, a nawet więcej, więc dzisiaj zapraszam Was na przegląd moich kolorowych śmieci.
Zdenkowana kolorówka - część 11
Świetna baza pod cienie. Na moich tłustych i opadających powiekach większość baz pod cienie się u mnie nie sprawdza, ale baza Wibo pozytywnie mnie zaskoczyła swoją skutecznością. Kosztuje niewiele, to marka Wibo przecież, a trzymała mój makijaż oka cały dzień. Nigdy na niej cienie mi się nie zrolowały! Jedyny minus to opakowanie, jest bardzo nieporęczne przy nawet krótkich paznokciach.
Zdenkowana kolorówka - część 11
Absolutnie fantastyczne kolorowe eyelinery! Mają metaliczne wykończenie, więc robiły cały makijaż oka. Moim ulubieńcem z tej trójki był numer 06 i na pewno kupię go ponownie. 
Zdenkowana kolorówka - część 11
Chociaż odpowiadała mi szczoteczka i właściwości samego żelu, to kolor produktu okazał się zupełnie nietrafiony. Trafia do kosza.
Zdenkowana kolorówka - część 11
Jeden z lepszych tuszy do brwi jaki miałam. Bardzo ładny odcień ciemnego chłodnego brązu, wygodna drobna szczoteczka oraz świetne właściwości samego tuszu. Kiedy zużyję zapas tuszy do brwi, który aktualnie mam, to na pewno kupię ten produkt ponownie. 
Zdenkowana kolorówka - część 11
Zużyłam dwa produkty z tej palety - róż oraz brązer. Niestety rozświetlacz okazał się zupełnie nie w moim typie. Tzn nie jest zły, ale mam lepsze i to po nie sięgam na codzień. Róż miał przepiekny odcień różowego złota i wyglądał na polikach bajecznie! Natomiast brązer dawał na skórze moje ulubione satynowe wykończenie i miał bardzo ładny odcień. Świetna paleta, polecam!

Znacie któryś z moich zdenkowanych produktów?

Monday, 26 June 2017

Sylveco : Lipowy płyn micelarny.

Odkąd pamiętam, to moimi ulubionymi płynami micelarnymi są marki Garnier oraz L`Oreal, różowe wersje. Duże pojemności tych miceli są mi na rękę, ponieważ zużywam je szybko, a i bardzo często są one w różnego rodzaju promocjach. Płyn micelarny marki Sylveco dostałam gratis do zakupu innych produktów tej marki i w sumie nie od razu wzięłam się za jego używanie. Swoje w szufladzie odleżał.
Sylveco, Lipowy płyn micelarny
"Wyjątkowo delikatny i jednocześnie skuteczny, hypoalergiczny preparat, który dokładnie oczyszcza skórę. Zawiera ekstrakt z kwiatów lipy szerokolistnej, który wykazuje działanie nawilżające i osłaniające, zwiększa elastyczność i sprężystość oraz odporność skóry na utratę wody. Ponadto wyciąg ten polecany jest w pielęgnacji oczu, łagodzi podrażnienia i koi zaczerwienioną skórę.

Wyjątkowo delikatny i jednocześnie skuteczny, hypoalergiczny preparat, który dokładnie oczyszcza skórę. Zawiera ekstrakt z kwiatów lipy szerokolistnej, który wykazuje działanie nawilżające i osłaniające, zwiększa elastyczność i sprężystość oraz odporność skóry na utratę wody. Ponadto wyciąg ten polecany jest w pielęgnacji oczu, łagodzi podrażnienia i koi zaczerwienioną skórę. Delikatny składnik myjący pozwala łatwo usunąć nawet intensywny i wodoodporny makijaż. Po zastosowaniu kosmetyku skóra pozostaje gładka, czysta i świeża."
Sylveco, Lipowy płyn micelarny
Opakowanie to plastikowa zamykana na zatrzask ciemna butelka. Mieści ona 200ml produktu. Produkt ma przyjemny zapach, wyczuwam w nim zdecydowanie lipę. Na opakowaniu zanjdziemy rózwniesz wszystkie potrzebne informacje o produkcie i zawartych w nim składnikach.

Płyn micelarny badzo dobrze radzi sobie z rozpuszczeniem i zmyciem makijażu.  Stosuję kilku etapowy demakijaż, ale płym miceralny zawsze idzie na pierwszy ogień i musi wykazać się najbardziej. Świetnie zmywa makijaż oka i nie rozmazuje go na skórze. 
Sylveco, Lipowy płyn micelarny
Produkt okazał się skuteczny, ale jednocześnie delikatny. Nie podrażnia i nie wysusza skóry, nie powoduje dyskomfortu. Zdarza mi się używać tego płynu jako toniku do twarzy. W tej roli również świetnie się sprawdza. Koi i łagodzi skórę i daje przyjemne orzeźwienie. 

Lipowy płyn micelarny marki Sylveco jest zdecydowanie warty wypróbowania. Jestem zaowolona bardzo z jego działania i dodatkowo mam czyste sumienie, że dostarczam cerze naturalnych składników. Na pewno wrócę do niego w przyszłości. 

Znacie ten płyn micelarny? Okazał się dla Was skuteczny?

INCI: Aqua, Tilia Platyphyllos Flower Extract, Decyl Glucoside, Glycerin, Panthenol, Allantoin, Hydrolyzed Oats, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Lactic Acid, Phytic Acid, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid.

Friday, 23 June 2017

Nowości kosmetyczne z Polski.

W końcu dotarłam do Polski. Wprawdzie już jakiś czas temu wróciłam, ale dopiero dzisiaj przygotowałam post z nowościami. Nie było mnie w Polsce od zeszłorocznych wakacji i kiedy wparowałam do drogerii Rossmann, Natura i Hebe to nie wiedziałam gdzie zacząć oglądać :) Miałam oczywiście listę zakupów, której planowałam się trzymać, ale ostatecznie na miejscu trochę mi się potrzeby i zachcianki zmieniły. 
Nowości kosmetyczne z Polski
Rossmann
Nowości kosmetyczne z Polski
Do koszyka z zakupami wrzuciłam kilka niezbędników do używania na miejscu u rodziców. Nigdy nie zabieram tego typu kosmetyków ze sobą w podróż i część kupuję na miejscu, a część podbieram mamie. W tej mieszaninie produktów widzicie mgiełkę samoopalającą Lirene, olejek nabłyszczający Bielenda, żel do demakijażu Isana Young, tonik odświeżający bez alkoholu Mixa, antyperspirant oraz piankę do golenia.
Nowości kosmetyczne z Polski
Rzuciłam się na półkę z maseczkami i przyznam szczerze, że dostałam oczopląsu od ich ilości. Skusiłam się oczywiście na kilka, maseczek nigdy za wiele.
Nowości kosmetyczne z Polski
Dwa brązery Lovely. Planowałam kupić również puder ryżowy (biała czekoladka), ale nie udało mi się go nigdzie dostać. Nie znalazłam również nigdzie sypkiego pudru bananowego Wibo, co mnie bardzo rozczarowało...
Nowości kosmetyczne z Polski
Z pomadek wybrałam jedynie matową pomadkę Bell w odcieniu Berlin. Kolor jest obłędny! Na zdjęciu razem z nową pomadką Golden Rose numer 21.
Nowości kosmetyczne z Polski
Skusiłam się również na żelowy lakier do paznokci Eveline.

Golden Rose 
Nowości kosmetyczne z Polski
Tutaj trzymałam się ściśle listy zakupów i kupiłam bazę pod cienie, bazę pod tusz do rzęs, nową matową pomadkę w odcieniu numer 21 oraz holograficzny lakier w odcieniu numer 03.

Sephora
Nowości kosmetyczne z Polski
Nowości kosmetyczne z Polski
Okazało się, że na mojej karcie czeka na mnie 10% zniżka, więc wyszłam ze sklepu z nowym rozświetlaczem Becca. Kupiłam odcień Prismatic Amethyst, który już od dawna śnił mi się po nocach! Jest absolutnie niezwykły! Nie do końca zdjęcie pokazuje kolor tego rozświetlacza, ale niedługo pokażę go w osobnym poście.


Natura
Nowości kosmetyczne z Polski
Skromnie. Dorwałam ostatnią kredkę do brwi Catrice. Polowałam na nią również w innych Naturach i Hebe, no ale nie było...


Hebe 
Nowości kosmetyczne z Polski
Dokupiłam kolejne maseczki Bielenda. Skusiłam się również na nowość Perfecta i wybrałam (z czterech dostępnych wersji) glicerynowa maseczkę do twarzy o właściwościach nawilżających i oczyszczających. Przeglądając szafę P2 w oko wpadł mi lakier do paznokci o cudnym fioletowo brązowym kolorze. Od dawna miałam też ochotę wypróbować serum w witaminą C marki Floslek i akurat było ono do kupienia w Hebe.


Mac 
Nowości kosmetyczne z Polski
Nowości kosmetyczne z Polski
Na Dzień Dziecka dostałam cudny róż i pomadkę Mac z limitowanej kolekcji Steve J. and Yoni P. Nie mam pojęcia kim są te osoby i nawet się nie pofatygowałam, żeby sprawdzić, ale ich kolekcja przyciąga oko opakowaniami oraz letnimi kolorami kosmetyków. W Anglii większość produktów rozeszła się online w pół dnia i nie udało mi się upolować tego co chciałam, ale w Galerii Katowickiej w Macu było dostępne wszystko, ponieważ trafiłyśmy z mamą na dzień premiery ;) Dzień wcześniej był Dzień Dziecka, więc mama zafundowała mi co chciałam i sama się skusiła również na tą samą pomadkę.
 
Inglot
Nowości kosmetyczne z Polski
Odwiedziłam Inglota jedynie raz i kupiłam jedynie nową metaliczna pomadkę w odcieniu 104.

Porównując do moich ostatnich zakupów z Polski (kolorówka i pielęgnacja) tym razem wyszło dość skromnie, co mnie bardzo cieszy :) Wpadło Wam coś w oko? Znacie te produkty?

Thursday, 22 June 2017

Kylie Cosmetics : KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek.

Kylie Jenner postanowia w ramach współpracy ze swoją starszą siostrą, Kim Kardashian West, wypuścić zestaw czterech kremowych pomadek do ust. Jak się pewnie domyślacie czytając słowo "Kim", pomadki mają typowo beżowe nudziakowe odcienie utrzymane w ciepłej tonacji. Typowe dla Kim, po prostu.  Posiadam w swojej kolekcji już kończące się dwie matowe pomadki Kylie Cosmetics, które absolutnie uwielbiam i uważam, że są warte każdego wydanego na nie pensa. Na zestaw KKW skusiłam się, ponieważ beży i nudziaków nigdy za dużo, a poza tym bardzo byłam ciekawa nowej formuły pomadek - creme liquid. Czy kremowa formuła pomadek jest równie fantastyczna jak formuła matowa? Nie. Dlaczego? Jeśli jesteście ciekawe odpowiedzi, to zapraszam do dalszej częsci posta. 
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Moje zamówienie ze strony Kylie Cosmetics przyszło do mnie bardzo szybko, nieco w ponad tydzień. Oczywiście dowalili mi tradycyjnie cło. No coż, przecież nie odeślę spowrotem. 
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Po otworzeniu opakowania w krórym przyszedł mój zestaw czterech pomadek ukazała się powitalna karteczka z dedykacją od samej Kim. Pudełeczko, w które są zapakowane pomadki wygląda cudownie. Śliczne, matowe, pastelowo różowe. Wewnątrz znajdują się pięknie zaprezentowane pomadki. No całość wygląda prześlicznie. Nic tylko zdjęcia klikać.
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
W skład zestawu wchodzą cztery odcienie, które są odpowiednikami imienia Kim - Kimberly, Kim, Kiki oraz Kimmie. 
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Kim to brzoskwiniowy beż, Kimberly to brązowy beż, Kiki to różowy beż a Kimmie to ceglasty beż. 
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Wedug producenta Creme Liquid Lipstick mają lekką najwilżającą formułę i  lśniące wykończenie. Faktycznie, widząc swatche na ręcę widać, że formuła pomadek jest kremowa, lekka i lśniąca. Niestety na moich ustach pomadki zachowują się zupełnie inaczej i im kolor jaśniejszy, tym pomadka ma gorsze właściwości.
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Pierwsze co mnie zaskoczyło po otwarciu każdej pomadki to zapach. Farbki akrylowej. Potem okazało się, że kolory na moich ustach wychodzą bardzo rozbielone. Najgorsza jest jednak formuła pomadek. Pomadek nie potrafię na ustach równomiernie rozprowadzić. Te dziady smużą, zbierają się w zmarszczkach ust i bardzo szybko się ważą, plackami odchodzą z ust. Najciemniejszy kolor, Kimmie, jeszcze całkiem nieżle wygląda, ale im pomadka jaśniejsza, tym bardziej smuży. 
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Daję tym pomadkom ciągle kolejne szanse. W końcu nie po to dałam tyle kasy, by je teraz wyrzucić. Próbuję je aplikować na różne sposoby, ale niestety koloru nie da się rozprowadzić równomiernie. Dodatkowo pomadki jakby lekko przysychają, a jednocześnie mają zdolność do wędrowania na ustach. Stąd prześwity i nierównomierność koloru. Zdecydowanie nie dają ładnego kremowego miękkiego wykończenia. Zobaczcie same jak pomadki wyglądają zaraz po aplikacji w miejscu styku wargi górnej z dolną.
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Spodziewałam się formuły pomadek podobnej do kremowej pomadki Gerard Cosmetics, która na ustach jest miękka, lśniąca i nawilżająca, a sama pomadka ma świetną pigmentację. Tutaj niestety pigment jest słaby a właściowści pomadek po prostu kiepskie. Zupełnie nie wpisują się w moje wyobrażenia o kremowej pomadce w płynie. 
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Kolory pomadek bardzo mi sie podobają i używałabym ich na codzień z przyjemnością. Niestety ich właściwości skutecznie mnie do nich zniechęcają. One na moich ustach wyglądają zupełnie nieciekawie. Brak dobrej pigmentacji robi swoje. Zauważyłam jednak przeglądając swatche w internecie, że pomadki bardzo ładnie wyglądają na pełnych i dużych ustach, bez zmarszczek. Widać na takich pomadki rozprowadzają się rewelacyjnie i nie zbierają jak na małych, pomarszczonych i płaskich ustach jak moje... Według mnie formuła zdecydowanie wymaga dopracowania. Spodziewałam się świetnych produktów i niestety się bardzo rozczarowałam.

Wednesday, 21 June 2017

Bourjois : Healthy Mix Foundation - nowa wersja.

Pamiętam, że wiele lat temu używałam podkładu Healthy Mix marki Bourjois, ale zupełnie się z nim nie polubiłam. Był to podkład w starej wersji, w starym opakowniu. Niestety na mojej problematycznej, wtedy bardzo tłustej cerze zupełnie sobie nie radził. Jak zatem zachowuje się nowa, ulepszona wersja podkładu Healthy Mix na mojej teraz już starszej o kilka lat cerze?
Bourjois, Healthy Mix Foundation - nowa wersja
Moja cera nie jest już tak tłusta jak kilka lat temu. Potrafi się nadal przetłuszczać, ale to już nie to samo, mogłabym powiedzieć, że wydzielanie sebum w miare się uregulowało, co nie znaczy, że się nie wydziela w ogóle. Przez ostatnie kilka lat moja cera przez regularne złuszczanie kwasami również wygładziła się widocznie. Mam nadal blizny i przebarwienia po trądziku, rozserzone pory, ale wygląda zdecydowanie lepiej i gładziej niż kilka lat temu, więc automatycznie większość podkładów teraz na mojej twarzy wygląda porządniej. Mam teraz jednak już pierwsze zmarszczki i generalnie moja cera nie przepada za mocno kryjącymi matującymi podkładami, ponieważ takie tylko je uwydatniają. Zdecydowanie lepiej i młodziej wygląda z podkładem rozświetlającym czy nawilżającym. Dlatego, kiedy pojawiła się nowa wersja podkładu Healthy Mix, postanowiłam ją wypróbować i wybrałam dla siebie odcien 53 Light Beige.
Bourjois, Healthy Mix Foundation - nowa wersja
Co o samym podkładzie pisze sam producent?
Podkład zawiera witaminy C, E and B5, które zapewniają cerze zdrowy wygląd. Dzięki rozświetlającemu podkładowi Healthy Mix cera będzie wyglądać zdrowo, promiennie i świeżo. Podkład ma za zadanie natychmiastowo usunąć z twarzy zmęczenie i dodatkowo nawilżać cerę. 
Bourjois, Healthy Mix Foundation - nowa wersja
Opakowanie to przyjemna szklana buteleczka z pompką, które przyzwoicie dozuje podkład. Buteleczka mieści 30ml produktu. Mój odcień 53 Light Beige, ma bardzo ładny odcień bez pomarańczowej bazy. Bardzo ładnie stapia się się ze skórą i nie ciemniej. Krycie podkładu określiłabym jako średnie, ale mi osobiście bardzo takie odpowiada. Dodam tylko, że aplikuję podkład pędzlami, ponieważ aplikacja gąbeczkami jakiegokolwiek podkładu u mnie się zupełnie nie sprawdza. Podkład Healthy Mix bardzo przyjemnie się na skórze rozprowadza, bez smug i zacieków. Zdecydowanie wyrównuje kolor skóry i tuszuje drobne niedoskonałości. A do tego jest lekki i bardzo przyjemny w noszeniu. Nie do końca odpowiada mi jego intensywny zapach, ale jest zdecydowanie milszy dla nosa niż alkoholowy zapach innych podkładów.
Bourjois, Healthy Mix Foundation - nowa wersja
Podkład ma przyjemną kremową konsystencję i daje na skórze mokre wykończenie. Jeśli o mnie chodzi, to zdecydowanie bardziej podoba mi się wykończenie, jakie daje podkład City Radiance tej samej marki. Przy Healthy Mix wykończenie jest wilgotne, nawilżające, ale brakuje mi tego glow, jaki daje City Radiance. Healthy Mix w porównaniu do City Radiance ma bardziej płynna konsystencję i na mojej twarzy jest mniej trwały. Trwałość jest wprawdzie całkiem niezła, ponieważ z moich obserwacji wynika, że podkład wygląda przyzwoicie na twarzy przez jakies 4-5 godzin, co uważam za dobry i tak wynik. City Radiance wygląda na cerze ładnie o wiele dłużej.
Bourjois, Healthy Mix Foundation - nowa wersja
Generalnie jestem bardzo zadowolona z podkładu Healthy Mix, ale moim rozświetlającym faworytem pozostaje nadal City Radiance :)
Bourjois, Healthy Mix Foundation - nowa wersja
Znacie już nową wersję podkładu Healthy Mix?

Monday, 19 June 2017

Mac : kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite oraz puder Pearlmatte Face.

Tegoroczna letnia kolekcja Mac o nazwie Fruity Juicy jest kolorowa i soczysta. W skład kolekcji wchodzą produkty takie jak pudry brązujące, pomadki, błyszczyki, pędzle czy palety cieni. Ja skusiłam się na pomadkę w odcieniu Love At First Bite oraz Pearlmatte Face Powder. Kolekcja ma również limitowane opakowania, które kojarzą się ze słońcem i wakacjami. Śliczne kwiatowo owocowe ornamenty.
Mac, kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite oraz puder Pearlmatte Face
Mac, kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite oraz puder Pearlmatte Face
Pomadka w kolorze Love At First Bite to intensywny fuksjowy róż z brzoskwiniowymi tonami. Pomadka ma wykończenie Amplified Creme. Jest bardzo mocno napigmentowana i do jej aplikacji trzeba się przyłożyć, szczególnie przy takich małych ustach jak moje. Dodatkowo wykończenie pomadki Amplified Creme według mnie jest uciążliwe, ponieważ w cieplejsze dni pomadki o tym wykończeniu się łatwo topią na ustach i wylewają poza kontur ust. Kolor jednak rozprowadza się równomiernie i nie zbiera w zmarszczkach ust. Trwałość pomadki to dwie trzy godziny, ale bardzo ładnie się z ust zjada. Kolor lekko barwi usta więc nawet po zjedzeniu pomadki usa są nadal podkreślone. Love At First Bite to zdecydowanie letni wakacyjny kolor, ale szkoda, że nie ma np. wykończenia Satin czy Cremesheen. Oczywiście to już są moje osobiste preferencje pomadek Mac ;)
Mac, kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite
Mac, kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite
Mac, kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite
Mac, kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite
Mac, kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite
Mac, kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite
Po Pearlmatte Face Powder nie spodziewałam się niczego wyjątkowego. Takie "upiększające" pudry Mac zazwyczaj tylko ładnie wyglądają w opakowaniu, ale są mało użytkowe. Przyznam się szczerze, że kupiłam puder głównie ze względu na jego piękne tłoczenie. Trzeba przyznać, że jest naprawdę wyjątkowe. Puder składa się z czterech satynowych odcieni. Napewno nie są to kolory perłowe, jakby mogła sugerować nazwa produktu. Okazuje się jednak, że każdy z kolorów jest dobrze napigmentowany. I można je stosować na różne sposoby pojedynczo lub łącząc je ze sobą. Puder może posłużyć jako wakacyjna paletka cieni albo róży do policzków. Sam odcień brązu nadaje się świetnie do delikatnego konturowania twarzy czy powieki. Okazało się, że produkt jest jak najbardziej do użytku i poza ładnym wyglądem ma bardzo dobre właściwości i wiele zastosowań.
 Mac, kolekcja Fruity Juicy, puder Pearlmatte Face
Mac, kolekcja Fruity Juicy, puder Pearlmatte Face
Mac, kolekcja Fruity Juicy, puder Pearlmatte Face
Mac, kolekcja Fruity Juicy, puder Pearlmatte Face
Mac, kolekcja Fruity Juicy, puder Pearlmatte Face
Mac, kolekcja Fruity Juicy, puder Pearlmatte Face
 Jak się Wam podoba ta kolekcja Mac?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...